Na wczorajszej sesji Rady Miasta radni stanowczo sprzeciwili się przekształceniu Sądu Rejonowego w Żorach w oddział zamiejscowy sądu w Rybniku. Zmienili nawet treść uchwały i podpisywali się pod petycją w tej sprawie.
Przewodniczący Rady, Piotr Kosztyła przybliżył najpierw temat. Przypomniał o zamiarze Ministerstwa Sprawiedliwości, by zreorganizować sądownictwo w Polsce. Na mocy tego dokumentu, od 1 lipca sądy, które mają mniej niż 15 etatów sędziowskich, mają być "wcielone" do większych placówek. Dotyczy to również naszego sądu, w którym zatrudnionych jest 13 sędziów, choć jeszcze do niedawna było ich 15.
13 stycznia prezydent Socha spotkał się w tej sprawie z Ministrem Sprawiedliwości, Jarosławem Gowinem. W rozmowie z nim użył m.in. argumentu, iż Sąd Rejonowy w Żorach został wybudowany z miejskich pieniędzy, a następnie przekazany Skarbowi Państwa. W związku z tym podpisano specjalną umowę pomiędzy miastem a państwem. Planowana reorganizacja może więc pociągnąć za sobą poważne skutki prawne. Prezydent zasugerował również, by utrzymać sądy rejonowe, a jedynie pomyśleć o połączeniu ich wewnętrznej struktury. Minister obiecał podobno zastanowić się nad argumentami Waldemara Sochy.
Na wczorajszej sesji prezydent zwrócił się do radnych z prośbą o wzmocnienie stanowiska miasta uchwałą Rady. Wtedy to głos zabrał radny Koper. – Panie prezydencie, szanowana Rado. Myślę, że słuszniejsze byłoby podjęcie uchwały, która wprost przedstawiałaby stanowisko Rady w tej sprawie, a nie jedynie aprobowała słowa prezydenta – powiedział. – Życie w tym kraju uczy, że osoby zbyt grzeczne najwięcej tracą. Uważam więc, że trzeba mówić głośno to, co myślimy. Nie nawołuję tutaj oczywiście do strajku, ale uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana tekstu uchwały.
Radny Arasim poparł przedmówcę, dodając, że prezydent tak naprawdę nie musi mieć poparcia Rady w tym temacie i bardziej zasadne jest wypracowanie własnego stanowiska radnych. Z kolegami zgodził się także radny Huzarewicz.
Piotr Kosztyła stwierdził, że zmiana tekstu wymaga dużego wyważenia i dyplomacji, dlatego ogłosił, w zamiarze 15-minutową, a w praktyce półgodzinną przerwę, podczas której część radnych opracowała nowe brzmienie uchwały. Korzystając z wolnego czasu, chętnie podpisywano też specjalną petycję przeciwko likwidacji sądu, o co prosił radny Huzarewicz.
Ostatecznie jednogłośnie przyjęto uchwałę, z godnie z którą radni wyrażają sprzeciw likwidacji Sądu Rejonowego w Żorach, ze względu na umowę pomiędzy miastem a państwem, na mocy której przekazano Ministerstwu Sprawiedliwości budynek sądu wybudowany z miejskich pieniędzy. Ola Kowol