Harcerze Hufca ZHP w Żorach i uczniowie żorskich szkół wyruszyli dziś śladem więźniów obozu Auschwitz, którzy maszerowali przez Żory w tzw. Marszu Śmierci w 1945 r.
Młodzież zebrała się na Rynku, skąd autobusami dotarła do lasu Łęg w Suszcu. Tam złożono kwiaty na pomniku upamiętniającym ofiary Marszu Śmierci, a następnie wszyscy ruszyli pieszo do Żor.
- Nogi bolą, ale cieszymy się, że wzięliśmy udział w tym marszu, za rok na pewno znów pójdziemy– mówią zgodnym chórem chłopcy z klasy V d SP-17: Marek Ślęzak, Kuba Salamon i Dawid Kuś. – Dużo się dowiedzieliśmy na temat tego marszu, mogliśmy chociaż trochę poczuć jak to jest maszerować tyle kilometrów, a oni mieli przecież tylko pasiaki i chodaki na nogach – dodają ich koledzy z klasy: Bartek Jaworski, Ariel Rosa, Filip Gądek i Wojtek Par.
Młodzież dotarła na cmentarz przy ul. Smutnej przed 12.00. Zziębnięci uczestnicy marszu zdążyli napić się gorącej herbaty, serwowanej przez harcerzy i udali się, wspólnie z reprezentacją Urzędu Miasta, pod pomnik ofiar Marszu Śmierci, by złożyć tam kwiaty. Później mogli się posilić harcerską grochówką.
- Bardzo dziękuję wam wszystkim za to, że dołączyliście do nas i w ten sposób uczciliście pamięć tych wszystkich osób. Doszliśmy tutaj ich śladami – zwrócił się do młodzieży jeden z organizatorów marszu, Mateusz Buksa.- Mam nadzieję, że w przyszłym roku to powtórzymy i że będzie nas jeszcze więcej. ok