Maskotka
W maju 2000 roku Zarząd Miasta postanowił ogłosić konkurs na zaprojektowanie miejskiej maskotki. Chodziło o to, by znaleźć dla Żor element, który byłby wesołą wskazówką miasta. Do końca czerwca do Urzędu Miasta trafiło około 20 projektów rysunkowych, z których komisja konkursowa w składzie: Prezydent Miasta Waldemar Socha, Ewa Rotter-Płóciennik, Anna Flaga, Bogusława Błażej, Henryk Skupień, Stanisław Szwarc wybrała 2 projekty które przeszły do finału konkursu.
W finale uczestnicy musieli przedstawić wzór maskotki, wykonanej z pluszu. 13 września komisja konkursowa uznała, że zwyciężył projekt autorstwa Marzeny Sternal, mieszkanki Żor z dzielnicy Pawlikowskiego. Jej maskotka, do której od razu przylgnęło imię Żorek, jest żółto-czerwonym płomykiem na niebieskich nóżkach.
- Długo myślałam nad symbolem, który kojarzyłby się z miastem i jego dziejami, jednocześnie był wesoły i sympatyczny i niekoniecznie byłby wariacją na temat herbu - mówi Marzena Sternal - Moje myśli krążyły wokół Święta Ogniowego, które obchodzimy od kilkuset lat, potem zastanowiłam się nad etymologią nazwy miasta Żory - Żary, czyli miejsce wypalone pod uprawę ziemi. I tą drogą, powoli zaczął wykluwać się Żorek.
Marzena Sternal jest absolwentką I LO im. Karola Miarki w Żorach. Skończyła też Policealne Studium Reklamy w Katowicach, a od października 2000 roku studiuje w Katowicach na kierunku Zarządzanie i Marketing.
Żorzanie pierwszy raz mogli spotkać "Żorka" na II Targach Budowlanych i Ofert Inwestycyjnych, które odbyły się w Hali Sportowej przy ul. Folwareckiej w dniach 15-17 września 2000 r. Żorek wystąpił tam w największej postaci, jego "figurka" mierzyła przeszło 2 metry, a co więcej chodziła, mówiła i robiła wszystko co tylko możliwe, by zaprosić żorzan do obejrzenia targów. Było to możliwe dzięki olbrzymiej pracy włożonej przez uczniów i uczennice czwartych klas Liceum Zawodowego i Technikum Odzieżowego z Zespołu Szkół nr 1, którego dyrektorem jest mgr Władysław Dudek. Specjalny zespół krawiecki pod kierownictwem nauczycielki z tej szkoły pani Marianny Krzciuk i czujnym okiem Ewy Rotter-Płóciennik, która sprawowała nad wykonaniem maskotki nadzór artystyczny, w ekspresowym tempie wykonała maskotkę. "Żorek" szyty był w ten sposób by wejść mógł w niego rzecznik prasowy Urzędu Miasta, który na trzy dni targowe wcielił się w jego postać.
"Żorek" w mieście będzie się pojawiał coraz częściej. Odwiedzi wiele miejskich imprez, powstaje też jego mniejsza pluszowa wersja, którą będą mogły bawić się dzieci. Będą naklejki i znaczki z "Żorkiem". Stanie się, jak stwierdził prezydent Waldemar Socha, stałym elementem życia naszego miasta.
